Szkoda, że zespół tak szybko ogłosił przerwę.

W tej samej chwili Gloria wskoczyła do auta i usiadła obok niego.
jadalni. W progu zatrzymała się jak wryta. Rose siedziała przy stole, przed nią leżał magazyn
- Jak pan każe, milordzie.
ekscytowany uderzał piętami o jej boki i podskakiwał
się na widok jego zawziętej miny. - No, dobrze, zapytam cię wprost. Co się stało?
- Przepraszam - bąknął nieporadnie. - Nie powinienem był...
Kilka minut później drzwi klasy znowu się otworzyły. W progu stanęła dyrektorka.
- Masz piękną córeczkę, Philipie. Chyba nigdy jeszcze nie widziałem tak ślicznego dziecka.
Alexandrą.
- No cóż, kto by pomyślał...
- Przepraszam, pani Delacroix. Pani siostrzeniec życzy sobie, bym miała nową suknię.
- Duży, różowy, o długich nogach...
urodzinowego. Jego wsparcie zwiększyłoby szanse kuzynki na dobre zamążpójście o wiele
- Słucham, z czym pan dzwoni, detektywie Santos?

Bardzo długo siedziała bez ruchu.

Nagle rozległo się coś przypominającego wystrzał. Klara instynktownie rzuciła się na wózek i pchnęła go całym ciałem między dwa samochody. Zderzyła się przy tym z Bryce'em, który zrobił to samo. Gdy rozejrzeli się wkoło, zorientowali się, że strzelił gaźnik czyjegoś samochodu. Klara odetchnęła głęboko i sprawdziła, jak się czuje dziecko. Mała spokojnie jadła swoje krakersy.
Lucien usiadł.
- Chcesz powiedzieć, że to na zawsze?

- W porządku. - Santos skinął głową.

- No cóż... Tak czy inaczej, nie trzeba niepokoić żony tą sprawą,
- Mogę w czymś pomóc? - zapytała Zuzanna.
- Na pewno dojdziemy do porozumienia - uspokoił go Hughes i

- Co z tym robiłaś na zewnątrz?

jednak instynkt popychał ją, by to sprawdzić.
- Przecież musiałaś wiedzieć, że wrócę – odpowiedział krótko.
Nie wierzyła własnym oczom. Przyglądał się jej książę.